1 listopada 2013

#12

Jesień na dobre zadomowiła się już w mojej szafie, nie ukrywam, że trochę na to czekałem ponieważ większa ilość ubrań na sobie daje większe pole do popisu. Muszę też ubierać się w miarę praktycznie, by jadąc bladym świtem do szkoły nie było mi zimno ale też bym po wyjściu z niej nie gotował się we własnej skórze. Dobrym wyborem w takiej sytuacji są bluzy. Tą, która jest w dzisiejszym poście darzę szczególną sympatią z dwóch powodów: po pierwsze wiąże się z nią wiele miłych chwil (poniekąd przez nią założyłem tego bloga) oraz cudowni ludzie, a po drugie patrząc z czysto estetycznego punktu widzenia jest po prostu ładna,  jedyna w swoim rodzaju. Nosząc bluzy staram się zawsze trochę urozmaicić ich formę zazwyczaj poprzez dodawanie do nich kołnierzyka, który ożywia całość.  Często możecie spotkać mnie w takim wydaniu idącego przez miasto z kubkiem kawy (pozdrowienia dla ekipy Café Nati).




shirt - Reporter | jacket - H&M | pants - H&M | shoes- Converse | sweatshirt - Aloha From Deer