14 lipca 2014

HAUTE COUTURE FW 2014/15

Paris Haute Couture Fashion Week już za nami więc postaram się chociaż pokrótce zrelacjonować co się tam działo.

ATELIER VERSACE

Kluczową rzeczą, jaką zapamiętałem z pokazu Donatelli to konstrukcja nogawki spodni na jednej nodze w połączeniu ze spódnicą opadającą na drugą oraz widoczne dosłownie wszędzie metalowe, małe paski ukazujące się na biodrach, czy ramionach. Niezbyt krzykliwe pod względem kolorów sylwetki nadrabiają bogactwem faktur od frędzli poczynając, a kończąc na futrze. Spodziewałem się nieco innej prezentacji przez wzgląd poprzednie i muszę przyznać, że team Versace pozytywnie mnie zaskoczył.


CHANEL

Nie trzeba wsiadać do samolotu, by zwiedzać świat w sandałkach i jesiennej kurtce. Karl zabrał Nas już wszędzie od Bombaju, przez wzgórza Szkocji, aż do Dallas. Byliśmy w podwodnym świecie, kryształowej jaskini, czy wyżej wymienieniom samolocie. Tym razem scenografia była bardzo minimalistyczna. Kominek i lustro na ścianie w kolorze baby blue. Kolekcja bardzo kontrastująca z wystrojem. Barokowa, niekiedy plastikowa, ale również lekko zawadiacka z powodu spodenek wyłaniających się spod spódniczek klasycznych kostiumów Coco oraz płomiennych, potarganych grzywek modelek. Znajdziemy tu typowe wysokie krawiectwo, jak też zestawy od razu gotowe do noszenia

DIOR

Przed chwilą pisałem, że w kolekcji śmiało można znaleźć coś do noszenia od tak, od razu. Powoli zaciera się granica między haute couture, a prêt-à-porter, co w moim mniemaniu nie do końca jest dobre. Przykładem tego będzie obecna kolekcja Diora. Na pewno wykonana z najwyższą dbałością oraz z najlepszej jakości materiałów, ale w porównaniu chociażby z pierwszą pod przewodnictwem Rafa dość mało pompatyczna z Johnem Galliano nie porównując. Obfite, obłe, białe sukienki zachwycają, zaraz po nich wchodzą zdobione kombinezony. Po tym ultraproste futra i płaszcze w zestawieniu z czarnymi topami i spodniami w kant. Kilka sukienek za kolano ozdobionych kwiatami. Na zakończenie niezwykle zwiewne, unoszące się wokół modelek niczym mgła kreacje. Tak prezentuje się defilada domu mody Christian Dior.

MAISON MARTIN MARGIELA

Pachworkowe, mocno asymetryczne kroje w połączeniu z dobrze znanymi z tych pokazów butami. Zamiast bogato wyszywanych masek w większości dyskretne woalki. Inspiracja kimonem. Sukienki składane z kawałków różnych materiałów z naszywanymi starymi, francuskimi frankami. Porządek w chaosie. Maison Martin Margiela.

GIAMBATTISTA VALLI

Poranek w gorących Włoszech, lata 50- te. Diwa operowa rozpoczyna swój dzień. Wstaje, zawiązuje chustkę na głowie i narzuca koszulę swojego mężczyzny niczym w 'Śniadaniu u Tiffany'ego'. Szykuje się do wyjścia. Do wyboru w swojej szafie ma spódnice ołówkowe, modne, krótkie topy z motywem kwiatów lub sukienki z rozłożystym dołem. Wraca do domu nadal zdobiąc głowę chustką. W futrze niczym Cruella de Mon wchodzi do limuzyny, by w okularach przeciwsłonecznych oraz pastelowej sukience 'bezie' składającej się z setek drobnych falbanek wejść na czerwony dywan. Tak można opisać retro kolekcję Giambaptisty Valliego. Absolutnie genialna interpretacja rzeczywistości sprzed 60 lat!

VALENTINO

Ktokolwiek, kiedykolwiek czytał mitologię na pewno ma w głowie obraz greckiej lub rzymskiej bogini ubranej w białą togę. Tę wizję możecie dowolnie zmieniać z obrazem kolekcji Valentino. Modelki ubrane w monochromatyczne zestawy przepasane kilkukrotnie pasami wokół talii niejednokrotnie przeistaczającymi się w wiązania na placach przechadzały się po zazielenionych pokojach Hotel Salomon de Rothschild. Wszystko zachowane w tonacji bieli, czerni i beżu z dodatkami butelkowej zieleni i starego złota ozdobione geometrycznymi wzorami, liliami oraz mozaikami stworzonymi na materiale.

2 komentarze :

  1. Świetna relacja! Przyjemnie się czyta i ogląda.
    Pozdrawiam!
    www.lovelybyangie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. omg, jaki Ty jesteś w tym obeznany. Myślałem, że ja trochę wiem coś o tym, a okazuje się, że przy Tobie jestem małą mrówką.

    HUBSOOO.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń